Byłem w szkole,potem na lekcji gry na gitarze,a potem na plastyce.Pani Ania zrobiła nam małe słodkie przyjęcie z okazji halloween.Jka jak zwykle rysowałem moje ulubione straszydła ze SCOOBI DOO.
W domu nastrzaszyłem mamę,a potem ciocię Ilonę.
Padał deszcz,więc nigdzie nie wychodziliśmy.Zjedliśmy pyszne lody.






